Brawo chłopaki!

254
Straż Pożarna w Orzeszkowie (fot. Krzysztof Podbucki).

Orzeszków jest ładną i zadbaną wsią, położoną w gminie Wińsko. Miejscowość jest oddalona o dwa kilometry od głównej drogi łączącej Ścinawę i Wołów. Z trzech stron otaczają ją lasy.

OSP Orzeszków
Remiza w Orzeszkowie (fot. Joanna Skczylas).

W Orzeszkowie funkcjonują szkoła, kościół, boisko, sklep i… Ochotnicza Straż Pożarna. Wieś zamieszkuje prawie 400 osób, wśród nich również młodzież, która jeszcze niedawno w wolnych chwilach nie miała co ze sobą zrobić. Teraz jej część, zwłaszcza ta męska, została strażakami.

Ochotnicza Straż Pożarna w Orzeszkowie istniała od kiedy pamiętam. Położona w centrum wsi remiza nigdy nie przyciągała wzroku. Zaniedbany budynek z całą pewnością nie był wizytówką wsi. Aż do momentu, gdy kilku młodszych i starszych stażem strażaków doszło do wniosku, że trzeba coś z tym zrobić. Postanowili sobie, że OSP w Orzeszkowie odrodzi się i znów zacznie świecić przykładem dla innych.
Pomysł szybko został zaakceptowany przez pozostałych członków straży pożarnej. Razem zrobili podsumowanie tego, co posiadali. Nie było tego wiele. Stary, stojący pod cieknącym dachem w zaniedbanym budynku remizy samochód strażacki Star 29. Niby na chodzie, ale bez pewności czy zawsze odpali. Grzyb na ścianach pomalowanych lamperią w czarnym kolorze i wiejący przez nieszczelne okna wiatr. Na wyjazdy brakowało umundurowania i armatury.

Strażacy z Orzeszkowa
Za „mundurem”… elektrycznie otwierana brama remizy (fot. Krzysztof Podbucki).

Nie było czasu na narzekanie. Kilkunastu mężczyzn zakasało rękawy i zabrało się do roboty. Zaczęli od naprawy dachu, wymiany okien i zamontowania elektrycznej rolety w miejscu starej bramy wjazdowej. Puste pomieszczenie zamienili w, jak sami mówią, salę kominkową. Powstała praktycznie od zera. Pomieszczenie wymagało nowej instalacji elektrycznej i świeżych tynków. Strażacy na tym jednak nie poprzestali. Stworzyli obok aneks kuchenny i łazienkę. Na koniec wyposażyli pomieszczenie w kominek, meble, stół i krzesła, a na ściennej półce postawili puchary. Dzisiaj sala kominkowa służy strażakom do organizacji zebrań, ale jest również miejscem spotkań tych młodych i tych trochę starszych mieszkańców Orzeszkowa.

OSP Orzeszków
Sprzęt zakupiony ze środków Fundacji Polska Miedź (fot. Krzysztof Podbucki).

Fundusze na remont strażacy pozyskiwali z różnych źródeł. Składki członkowskie nie wystarczały, więc zaczęli organizować festyny, wyręczać św. Mikołaja, zbierać złom i produkować własne kalendarze i znaczki.

Strażacy pamiętali, że dobra straż to nie tylko budynek, ale przede wszystkim samochód i sprzęt potrzebny do akcji. Niesprawnego Stara zamienili na trochę lepszy wóz, otrzymany od OSP w Krzelowie. Potem, dzięki przyjacielskim stosunkom z OSP w Chobieni, wzbogacili się o kolejne auto – Stara 244. Dużo nowsze i bezpieczniejsze. Z własnych środków zakupili agregat prądotwórczy, hełmy inajaśnicę. Gminny komendant straży pożarnej wyposażył placówkę w dwa kombinezony pszczelarskie, gaśnice i akumulatory do auta. Dużą pomoc orzeszkowscy strażacy uzyskali od Fundacji Polska Miedź. Za otrzymane od niej 3 tys. zł zakupili 6 latarek na hełmy, łom wielofunkcyjny, 2 pary spodniobutów, flary ostrzegawcze LED, nożyce do cięcia drutów i siedem par rękawic.

Fundacja Polska Miedź

W zeszłym roku strażacy z Orzeszkwa 40 razy wyjeżdżali do akcji. W obecnym roku gasili pożary już 12 razy. Zawsze szybko, zawsze skutecznie i zawsze bezpiecznie udawało im się opanować ogień. Ochotnicza Straż Pożarna w Orzeszkowie znów żyje, działa i jest w pełnej gotowości. Mieszkańcy Orzeszkowa i okolicznych miejscowości mogą spać spokojnie. Są bezpieczni. Strażacy mają dalsze plany i marzenia. Nie chcą jednak o nich głośno mówić, żeby nie zapeszyć. Ja wierzę, że uda im się osiągnąć każdy cel. Brawo chłopaki!