Ćwierkają wróbelki

O szkole w Konarach.

372

Ćwierkają wróbelki od samego rana – Ćwir, ćwir, dokąd idziesz Marysiu kochana?
A Marysia na to, śmiejąc się wesoło – Szkolny rok się zaczął, więc idę do szkoły.

Kogo jeszcze babcia uczyła tej piosenki, malując życie szkolne w cukierkowych barwach?

Pierwsza szkoła w Konarach, jak informuje „Amts-Blatt der Regierung in Breslau”, została otwarta w lutym 1817 roku. Powstała dzięki wsparciu Acharda, księdza Branda z Moczydlnicy Dworskiej i naturalnie mieszkańców. Spoglądając na głównych mecenasów nietrudno się domyślić, iż była to szkoła ewangelicka. W szkole, oprócz dwóch izb lekcyjnych znajdowało się mieszkanie nauczyciela. Pierwszym wykładowcą został pan Schmidt.

Nowa szkoła, tym razem powszechna, powstała na początku XX wieku i funkcjonowała prawie nieprzerwanie do 1977 roku. Pierwszą po wojnie nauczycielką została prawdopodobnie pani Maria Zacharzewska. Prawdopodobne, bo nikt nie pamięta na 100 procent. Za to wszyscy pamiętają, że była wysoką kobietą i że bała się nocować w mieszkanku w szkole do tego stopnia, że schronienia przed duchami musiała udzielić jej pani Bronhard. Następnie kaganek oświaty nieśli panowie Stanisław Słobodzian, Piotr Wolanik, Roman Wolanik i pani Halina Karabanik. Szkoła była czteroletnia plus klasa przedszkolna, dlatego też dalszą naukę dzieciaki kontynuowały w Moczydlnicy Klasztornej, tuptając do niej przez górki oczywiście.