Wiosna Panie Sierżancie, chciałoby się rzec. O tej porze zwykle Konary tętniły życiem. Kwitły bzy, kasztany i powolutku pojawiała się burza białych kwiatów akacji. Pszczoły uwijały się na czereśniowych alejach. Robota paliła się w rękach.
Maj to mnóstwo pracy w ogrodzie i polu, a jeszcze na Wyścig Pokoju każdy chciał zdążyć. Przepraszam Panie Czesławie, ale Tour de Pologne to już nie to samo, oj nie to samo.

Jeśli o kolarstwie mowa, to czy wiedzieliście, że w Konarach już na początku XX wieku działał prężny Radfahrverein „Harmonia” – klub (związek) kolarski „Harmonia”?
Ależ tym ludziom chciało się chcieć. Ech…