Majówka w Wińsku

255

Tyle się ostatnio dzieje, że już nawet nie pamiętam czy w zeszłym roku w Wińsku była organizowana jakaś majówka. Może była, a może nie.

W tym roku do odwiedzin zachęcał niebieski plakat. Dałam radę i 27 maja, kilka chwil po godzinie 16 pojawiłam się na świeżo wykoszonym boisku w Wińsku. Z daleka widać było tłum uśmiechniętych ludzi, a na scenie występowały dzieci z Zespołu Szkół Publicznych w Wińsku, które uczciły w ten sposób przypadające dzień wcześniej święto mam. Szkolne przedstawienie zostało nagrodzone gromkimi brawami. Należały się maluchom, które pokazały najwyższy poziom aktorstwa.
Potem do akcji wkroczyły Ochotnicze Straże Pożarne. Perfekcyjnie udał się pokaz gaszenia płonącego samochodu osobowego. Akcja ratownicza jak na moje oko na medal. Brawo chłopaki! W przerwie pomiędzy zabawami i konkursami udało mi się zjeść pyszną grochówkę przygotowaną przez strażaków według wojskowego przepisu.

Na koniec jedna mała uwaga, tak żeby nie było za słodko. Było fajnie. Bawiłam się bardzo dobrze i widziałam pracę ludzi zaangażowanych w organizację festynu. Czy jednak w przyszłym roku będę pamiętała tę Majówkę? Do pełni szczęścia zabrakło mi przysłowiowej wisienki na torcie – jakiegoś koncertu, jakiegoś kabaretu… Może już za rok?