Nasze Małe Imperium

Jesteśmy szczęśliwi! Tutaj powstaje moja druga książka. Tutaj powstają filmy mojej córki Anny o małym teatrze. Tutaj Naprawdę się Żyje!

716

Kilkanaście lat temu Teatr Performer (nasz teatr) stracił swoją siedzibę w Zamościu. Postanowiłem poszukać nowego miejsca na zachodzie kraju – zwłaszcza w jeleniogórskim. Dlaczego tam Wiele razy zastanawiałem się dlaczego właśnie tam. Może podpowiadały mi tak wspomnienia z dzieciństwa? Jako 4-letni szczaw wyjechałem z mamą i Piotrem (przyjacielem rodziny) z Poznania, gdzie wówczas mieszkaliśmy, do Jeleniej Góry, do „Myszki” – znajomej mojej mamy. Pamiętam chwile szczęścia – słońce w ogrodzie na olbrzymich liściach, ślimak pełzający po murze. Śmiech Myszki i mojej mamy, przymierzających suknie. Stare linoleum. Poniemiecki dom. Chyba te suknie były po dawnej pani domu.

Tak! Coś otworzyło się we mnie – w dziecku – zajaśniała jakaś mądrość, pojawiła się JAŹŃ. Pamiętam wycieczkę do Szklarskiej Poręby – przejście na szczyt Śnieżki. Ciemne, puste schronisko i pudełko na stole, pełne odznak, z których jedną przybiłem do swojej laski. Tak! To były bardzo wyraźne chwile szczęścia, które obudziły coś we mnie.
Później, już jako dorosły facet, który założył Teatr Performer, pojechałem na przewspaniały Międzynarodowy Festiwal Teatrów Ulicznych w Jeleniej Górze. Jakaż wspaniała atmosfera tej imprezy! Nasze występy razem słynnymi grupami teatralnymi – Colloctive Organum, Manikoniks. Znów szczęście!

W pogoni za szczęściem zacząłem przemierzać z moim synem Samborem jeleniogórskie. Widzieliśmy przepiękne domy, lecz nie mieliśmy pieniędzy aby je kupić. Nie udało mi się zaopiekować wymarzonym zamkiem koło Jeleniej Góry, mimo iż zdobyłem potężną dotację.
W końcu Sambor znalazł nam Skansen w Lubiążu. Blisko Wrocławia. Trzy budynki XVIII w. Tak, to było spełnienie marzeń nas wszystkich. Nareszcie mamy gdzie mieszkać i gdzie tworzyć! Mamy pracownię, magazyny na sprzęt, pokoje gościnne, „salę teatralną” w stodole. Tutaj tworzą się nasze spektakle. Tutaj żyjemy. Tutaj rozpoczął się bardzo ważny okres naszego życia.

W Lubiążu Teatr Performer kontynuuje działania intuitywne. Tutaj powstaje Międzynarodowe Centrum Sztuki Intuitywnej. Tu odbył się pierwszy Festiwal – Konferencja tej sztuki, na którym zjawili się artyści z Danii i Niemiec, a w obecnym roku zapowiedzieli się też Amerykanie. W skansenie organizujemy warsztaty artystyczne dla dzieci i młodzieży. W tym roku odbędą się też u nas plenery artystyczno – graficzny i malarski.

Jesteśmy szczęśliwi! To jest Nasze Małe Artystyczne Imperium. Nasz szaniec Sztuki, który nas ochrania w walce o jej czystość. Tutaj powstaje moja druga książka. Tutaj powstają filmy mojej córki Anny o małym teatrze. Tutaj Naprawdę się Żyje!