w pośpiechu
nie zapisałem
słów dla Ciebie
porwane przez codzienność
zniknęły w czarnej dziurze
rzeczywistości
były chwilą
nazwanym pragnieniem
do zapamiętania
nie wrócą
zrzucone ze stołu
jak okruchy chleba
bez nich nagi
sam słowem jestem
tym niewypowiedzianym
w krzyku myśli Twoich
schowanym

7 grudnia 2012