Od długiego czasu wszelkie aktywności sportowe były zakazane z wiadomych wszystkim powodów. Jednak od 19 kwietnia, rząd dopuścił możliwość uprawiania sportu na świeżym powietrzu dla grup do 25 osób. Na reakcję klubu DS TEAM w Wołowie nie trzeba było długo czekać.

Trenerzy wołowskiego klubu Dariusz Skrzypicki i Sebastian Śniechowski na terenach zielonych przy ulicy Poziomkowej w Wołowie zorganizowali pierwszy tej wiosny trening. Wzięło w nim udział 11 uczestniczek z Wołowa i okolic. Niektóre przyjechały nawet z oddalonej o 20 km Ścinawy.
– Było super, bardzo brakuje nam zajęć grupowych, tęsknimy za ruchem – komentowały zajęcia zmęczone, ale bardzo zadowolone uczestniczki.

Udało nam się również zamienić kilka zdań z trenerem i organizatorem zajęć Darkiem Skrzypickim.
– Do organizacji treningu poza naszą salą treningową zmusiły nas obostrzenia wprowadzone przez rząd. Niestety, jesteśmy zamknięci już prawie przez pół roku i bardzo nam brakuje możliwości spotkań z ludźmi, prowadzenia treningów i możliwości obserwowania ich uśmiechniętych twarzy w trakcie i po treningu. Dlatego cały czas poszukujemy możliwości działania. Jak tylko pogoda pozwoli, to na pewno będziemy się dalej spotykali w takiej formule. Nowe rozporządzenie umożliwia podejmowanie aktywności fizycznej na zewnątrz. Mamy zamiar korzystać z tej możliwości dopóki nie będziemy mogli wrócić na sale DS TEAM – mówi Darek Skrzypicki i zauważa, że brak możliwości swobodnego uprawiania sportu może być źródłem kolejnych problemów.
– Myślę, że nie tylko Wołów potrzebuje powrotu do aktywności. To problem całego świata. Obawiam się, że konsekwencje lockdownów są dopiero przed nami. Jako osoba związana z szeroko rozumianą aktywnością ruchową uważam, że ciężko będzie nam szybko wrócić do równowagi fizycznej i psychicznej. Im prędzej rząd zrozumie, ze trzeba wspierać działania prozdrowotne, tym będzie lepiej dla nas wszystkich. Ze swojej strony powiem, że jak tylko będzie taka możliwość, to dołożymy wszelkich starań, aby mieszkańcy Wołowa i okolic jak najszybciej wrócili do formy sprzed pandemii. Mało tego, my jesteśmy pewni, że tak właśnie będzie – dodaje trener.

Mamy nadzieję, że zadowolone i szczęśliwe twarze uczestniczek treningu zachęcą wszystkich do aktywności fizycznej, bo przecież ruch to zdrowie.