Wystąpienie Wińska z PCM-u jest nierozsądne i nieodpowiedzialne

132

Rozmowa z Wojciechem Medyńskim. radnym Gminy Wińsko.

– Podczas ostatniej sesji nadzwyczajnej w Wińsku namawiał Pan pozostałych radnych do głosowania przeciwko wyjściu Gminy Wińsko ze spółki Powiatowe Centrum Medyczne w Wołowie.

Nie na wiele się to zdało. Większość radnych, wprowadzonych do Rady z listy wyborczej wójt Krysowatej-Zielnicy, bez żadnej dyskusji przyjęła jej propozycję. Szczerze mówiąc, sam przed sesją zastanawiałem się jak w tej sprawie głosować. Z jednej strony życzę spółce, by wreszcie mogła podjąć jakiekolwiek działania naprawcze, a ze wspólnikiem w postaci Gminy Wińsko nie było to możliwe. Z drugiej strony – mam świadomość, że odchodząc ze spółki, Wińsko pozbywa się jakiegokolwiek wpływu na funkcjonowanie i przyszłość PCM-u. Uważam takie posunięcie za nierozsądne i nieodpowiedzialne. Odpowiedzialność wobec pacjentów mieszkających na terenie gminy Wińsko przeważyła.

– Wójt Krysowata-Zielnica podkreśla, że pacjenci z gminy Wińsko nadal będą mogli korzystać z usług PCM-u.

Ależ oczywiście. Tak samo jak i z usług każdej placówki medycznej w kraju, która ma podpisany kontrakt z NFZ. Lecz na to, jakie usługi będą świadczone przez placówki w Brzegu Dolnym i Wołowie oraz czy placówki te będą nadal istniały Gmina Wińsko nie będzie miała już żadnego wpływu.

– Jakie argumenty za wyjściem Gminy Wińsko z Powiatowego Centrum Medycznego padły na sesji?

Zła sytuacja finansowa spółki i brak chęci współfinansowania jej deficytu. Słowem – ogólniki. Na zadane podczas posiedzenia komisji pytanie o powody obecnie fatalnej systuacji PCM-u, usłyszałem od wójt Krysowatej-Zielnicy, że taka była od początku istnienia spółki. Żadnych konkretów, żadnego wskazania decyzji zarządu spółki, które mogłyby spowodować taki kryzys, a przecież w poprzednich latach nikt nie zamykał oddziałów w szpitalach.

– A jak Pan ocenia sytuację?

Nie jest żadną tajemnicą, że dzisiaj wiele powiatowych placówek medycznych ma ogromne problemy i walczy o przetrwanie. Cóż mogę powiedzieć – odkąd obecnie rządzący w kraju zabrali się za reformę służby zdrowia jest gorzej niż kiedykolwiek wcześniej. Zarządzanie podwyżek dla pracowników bez zapewnienia środków na takie podwyżki, niedofinansowanie usług medycznych, ryczałtowa forma rozliczania się placówkami medycznymi przez NFZ, przy stałym i szybkim wzroście funkcjonowania placówek – to tylko niektóre powody, z którymi borykają się ośrodki medyczne.

– Nie zanosi się na zmianę władzy w kraju. Widzi Pan jakieś rozwiązanie dla powiatowej służby zdrowia?

Szukanie konkretnych rozwiązań leży w kompetencjach Zarządu Powiatowego Centrum Medycznego oraz jego wspólników, czyli włodarzy Brzegu Dolnego i Wołowa (niestety już bez Wińska) oraz Starosty Wołowskiego. Czy się uda? Jeśli burmistrzowie Brzegu Dolnego i Wołowa oraz radni powiatowi z tych gmin siądą do merytorycznej dyskusji, wierzę, że PCM przetrwa ten kryzys. Jeśli, jak do tej pory, będą próbowali przepchnąć swoje racje przy pomocy powiatowego koalicjanta, któremu nie wypada nawet głośno zdiagnozować powodów zapaści, może być gorzej. Tak czy inaczej trzymam kciuki, bo szpitale w powiecie wołowskim są potrzebne.